DYSKUSYJNY KLUB FILMOWY
10 września, czwartek, godz. 18.00
RÓŻA – przedpremiera!
reżyseria: Markus Schleinzer
występują: Sandra Huller, Caro Braun, Marisa Growaldt
/ Niemcy, Austria / dramat, historyczny / 2026 / 94 min.
Prowadzenie: Anna Równy, gość spotkania: dr Anna Taszycka, filmoznawczyni, doktor nauk humanistycznych
„Róża” to jeden z najgłośniejszych tytułów ostatniego Berlinale za sprawą brawurowej roli Sandry Hüller, nagrodzonej Srebrnym Niedźwiedziem za tytułową kreację. Aktorka znana z „Anatomii upadku”, „Projektu Hail Mary”, „Strefy interesów” i „Toniego Erdmanna” wciela się tym razem w tajemniczego żołnierza. Do tej roli przeszła nie tylko niezwykłą fizyczną metamorfozę, ukrywając kobiecość pod męskim strojem, ale też fenomenalnie połączyła szorstkość z łagodnością i humorem.
Do położonej na uboczu wsi przybywa naznaczony wojną żołnierz, który podaje się za spadkobiercę porzuconego gospodarstwa. Obcy budzi początkowo nieufność, ale szybko przekonuje do siebie wieśniaków dzięki przywiezionym dokumentom, niepospolitej pracowitości i gotowości, by podporządkować się surowym regułom protestanckiej wspólnoty. W okrutnych realiach XVII-wiecznych Niemiec ktoś, kto nie ma żadnych praw, może być sobą wyłącznie w przebraniu – dlatego tytułowa postać musi skrzętnie ukrywać swoją prawdziwą naturę i tożsamość.
„Róża” jest przewrotną opowieścią o cenie wolności i o odwadze życia na własnych zasadach. Kwestionujący patriarchalny przywilej i binarny podział płci, chłodno analizujący mechanizmy społeczne, film Markusa Schleinzera okazuje się zaskakująco współczesny. Choć minimalistyczny, to pieczołowicie odtwarza detale życia XVII-wiecznej niemieckiej wsi, a eleganckie, surowe zdjęcia budują gęstą atmosferę narastającego zagrożenia. Schleinzer, podobnie jak Robert Eggers, jest mistrzem stylizacji i niepokojącej aury. Dla obu historia bywa pretekstem do filmowej przypowieści o naszych czasach. „Róża” składa hołd tym, którzy przetarli nam ścieżki, ale też przypomina, że prawo do bycia sobą jest zdobyczą, o którą wciąż trzeba walczyć.
17 września, czwartek, godz. 18.00
OPĘTANIE
reżyseria: Andrzej Żuławski
występują: Isabelle Adjani, Sam Neill, Heinz Bennent
/ RFN, Francja / dramat / 1981 / 124 min.
“Opętanie” Andrzeja Żuławskiego powstało po przerwanej przez komunistyczne władze realizacji “Na srebrnym globie”. Nagrodzony na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes, drugi francuski film artysty, mimo światowego rozgłosu nigdy nie miał oficjalnej szerokiej dystrybucji w Polsce. Przypadek autora “Trzeciej części nocy” nie był odosobniony. Pomimo zagranicznych sukcesów polskich twórców (m.in. “Fuchy” Skolimowskiego, “Miłości w Niemczech” Andrzeja Wajdy, czy właśnie “Opętania” Żuławskiego) o ich dokonaniach rodzima publiczność mogła jedynie usłyszeć lub oglądać wyłącznie na pojedynczych pokazach, gdyż władze komunistyczne w ten sposób chciały niejako ukarać artystów nielojalnych wobec Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. W latach 80. możliwość obejrzenia “Opętania” stwarzały wyłącznie Dyskusyjne Kluby Filmowe (także w ramach przeglądów zagranicznej twórczości reżysera). Dla wielu “Opętanie” uchodzi za film kultowy.
24 września, czwartek, godz. 18.00
NARWANA MIŁOŚĆ
reżyseria: Andrzej Żuławski
występują: Sophie Marceau, Francis Huster, Tchéky Karyo, Christiane Jean
/ Francja / dramat / 1985 / 101 min.
W połowie lat 80. francuskie kino pulsowało kolorami i żywiołową akcją. Cinéma du look przedkładało widowisko nad treść, estetykę nad psychologię, a twórcy tacy jak Jean-Jacques Beineix, Leos Carax czy Luc Besson wnosili na ekrany świeżość, jednocześnie udowadniając, że kino gatunkowe może być w pełni autorskie. „Narwana miłość” wpisuje się w nieformalne założenia tego nurtu, lecz Andrzej Żuławski w swojej wizji idzie jeszcze dalej. To dzieło dzikie, nieokiełznane, nieustannie balansujące na krawędzi dramatu, zgrywy i psychodelicznej halucynacji. Czerpiąc inspirację z „Idioty” Dostojewskiego Żuławski po raz kolejny wraca do jednego z najważniejszych tematów swojej twórczości, przygląda się dynamice emocjonalnego trójkąta, tu rozpisanego między młodą Mary (Sophie Marceu) i jej kochanków – gangstera Micky’ego (Tchéky Karyo) oraz naiwnego marzyciela Leona (Francis Huster). Egzystencjalny dramat u Żuławskiego przybiera formę szalonego teledysku (świetna muzyka Stanisława Syrewicza), w którym wydarzyć się może wszystko. To połączenie romansu, kina sensacyjnego (z najlepszą sceną napadu na bank przynajmniej do czasu „Mrocznego rycerza” Christophera Nolana), błazeńskiej komedii i energii z kreskówek – nieprzypadkowo w pierwszej scenie bandyci pojawiają się w maskach postaci z filmów Disneya. Żuławski wpuszcza widzów na pole minowe, atakuje bodźcami i nie podsuwa łatwych rozwiązań. „Narwana miłość” to audiowizualne doświadczenie jedyne w swoim rodzaju.
Jarosław Skulski
Kierownik działu
- 41 36 55 145
- 669 555 019
- kino@wdk-kielce.pl
Małgorzata Witkowska
Główny instruktor ds. edukacji filmowej i działalności kinowej
- 41 36 55 148
- m.witkowska@wdk-kielce.pl

